Translate

poniedziałek, 13 września 2021

Sierpień, Kendo-Wrzesień, Push Hands Praha. .

 Koniec lata jest znów intensywny. Poprzedni rok nie był tak łaskawy. Druga połowa sierpnia, po raz kolejny spotkaliśmy się z Sensei Andrzejem Kustoszem na tradycyjnym biwaku Kendo w Szymbarku. Bardzo lubię tam przebywać i zdobywać kolejne umiejętności w pięknej sztuce miecza. 



Ostatni weekend, to nasze kolejne międzynarodowe spotkanie miłośników pchających dłoni w Pradze. Nie było tak licznej grupy jak chociażby dwa lata temu, było bardziej kameralnie ale za to bardzie międzynarodowo. Polacy, Czesi, Szkoci, Szwajcar, Słowak, Belgijka, Niemiec, Litwin, Holender, niemniej bardzo intensywna wymiana doświadczeń. Podobnie jak w Tucznie, na Złotym Kopcu i teraz, w Pradze, pomimo wszystkich przeciwności losu, wszystko udało się wyśmienicie. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok będzie normalniej. 






piątek, 6 sierpnia 2021

Zlaty Kopec 2021





Zajęcia na Złotym Kopcu, były prowadzone bardzo ciekawie. Rano, pracowała z nami Gabina, niestandardowo. Na początek, falowanie i osiem części brokatu, dopiero potem była Forma Ojca. Wplatała także automasaż i różne ćwiczenia Qi Gong. Ćwiczyliśmy także Formę Matki, Kanon 13 podstawowych form, początek Formy 108 i 85. Medytację prowadził Milosz. Popołudniowe zajęcia z szermierki Tai chi prowadził Ivo. Pracowaliśmy z podstawowymi technikami miecza, formą z mieczem, i z szablą. Całość naszego letniego spotkania na Złotym Kopcu, była bardzo intensywna ale też bardzo dobrze ćwiczyć w tak kameralnej grupie. Spotkamy się tu znów za rok.

wtorek, 3 sierpnia 2021

Złoty Kopiec 2021










Tai chi na Złotym Kopcu pod Pragą ma się dobrze. Podobnie do Tuczna, nie ma z nami naszego nauczyciela, Tomasza Nowakowskiego. Jednakże kontynuujemy ćwiczenia i opieramy się o własne doświadczenia. Tutaj praca zawsze jest kameralna, mocno wewnętrzna. 

czwartek, 22 lipca 2021

Tai Chi w Tucznie, kontynuacja.

 Nasze obozy Tai Chi w Tucznie, rozpoczęliśmy w roku 1989. Od tamtej pory, z jedną przerwą na obóz w Starych Juchach, jesteśmy tutaj, co rok. Wiec minęły już 33 lata. Pierwszy obóz, to ćwiczenia na trzech polankach na raz. Jedne zajęcia prowadził Tomasz Nowakowski, inne Wojciech Szmit, trzecie Kasia Latawiec. Mogło być nawet 200 osób. Wszyscy byliśmy młodzi i pełni zapału. Dziś kontynuujemy, to co rozpoczął Tomasz. Po raz kolejny nie było go z nami fizycznie ale był z nami duchem, takie czasy. 

Po obozie głównym, mamy zawsze obóz dla początkujących lub dla tych którzy nie czują się pewnie w grupie zaawansowanej. Być może, się to skończy, a być może będzie trwało nadal. W każdym bądź razie, Tai Chi w Tucznie trwa, obyśmy spotkali się tu za rok. 



A sowa robi huhuhu 


piątek, 16 lipca 2021

Mariusz, Magda, Zbyszek, Ivo, Martin, Ela i ja.

 Obóz prowadzony był prze kilku instruktorów, Mariusz, Magda, Zbyszek, Ivo, Martin, Ela i ja. Każdy z nas miał swoje tematy i świetnie się uzupełnialiśmy. Tematy z pracy własnej i z ostatnich spotkań online z Tomaszem, które są zawsze inspiracją do dalszej praktyki. Dla wszystkich wspólnym tematem była uważność, dla mnie dodatkowym, było pięć kierunków ruchu. Dla innych była to praca z tan tien, umiejętność pracy ze strukturą, ustawienie barków, mostka i bioder. Uważam, że wszystko udało się wyśmienicie i grupa coraz lepiej reagowała na wszystkie sugestie i wskazówki. 

To już ostatnie zajęcia naszego obozu, wracamy za rok, do tej niesamowitej i magicznej krainy, Cypel nad jeziorem Tuczno. 

Trochę prac ogrodowych Crane Sword Studio i Martin oraz Ivo prowadzący zajęcia. 






















środa, 14 lipca 2021

Ivo, Ivo.

 Ten obóz jest wyjątkowy. Bardzo dobrze się nam pracuje. Instruktorzy są jak palce jednej ręki, każdy jest ważny i każdy spełnia swoją rolę najlepiej jak potrafi. Wszyscy się uzupełniamy i patrzymy na to , co robi inny, tak aby nie było rozdźwięków. Mamy swoje tematy do pracy i staramy się jak najwięcej przekazać. 

Pogoda jest również wyjątkowa w tym roku. Dla wtajemniczonych, tylko raz spałem w ubraniu aby było mi cieplej, w pozostałe noce, wystarcza tylko koszulka. Przyroda dookoła, jest jak zawsze niesamowita i pełna przyjemnych dźwięków. Wieczory spędzamy przy ognisku i rozmawiamy. Niestety pozostało nam tylko kilka dni obozu. 











poniedziałek, 12 lipca 2021

Ja i ja.

 Ponownie prowadziłem zajęcia, zafundowałem wszystkim powrót do przeszłości, ćwiczyliśmy w ramach uważności, Formę 108 kroków. Udało mi się bardzo skoncentrować grupę, po południu prowadziła Ela. Następnego dnia rano znów prowadziłem zajęcia, wziąłem na warsztat Kanon 13 Form. a po obiedzie prowadziła Magda. Każdy z instruktorów, zabarwia prowadzenie zajęć swoimi życiowymi doświadczeniami. Nie da się tego uniknąć, jednocześnie jest to bardzo kreatywne podejście. Wieczorem mieliśmy praktykę wina, czyli po kolacji i wypiciu kilku lampek wina idziemy ćwiczyć Formę Ojca. Mieliśmy rozpocząć wcześniej jednakże ponownie ćwiczyliśmy w ciemnościach, na szczęście Martin się rozświetlił, było pysznie.