Translate

niedziela, 23 sierpnia 2015

Tydzień z Kendo w Szymbarku.

Już po raz trzeci uczestniczyłem w zgrupowaniu Kendo w Szymbarku. Dużo ciężkiej pracy, technika i kondycja w jednym. Mocne skupienie uwagi, poza zdartymi stopami, guzami i siniakami, wszystkie organy w porządku. Treningi rozpoczynały się, jak zawsze porannym biegiem o 6.30. Po śniadaniu trzy godziny treningu, dużo Kata, czyli form, tutaj są to ćwiczenia z partnerem. W domu można powtarzać samemu. Liczy się każdy szczegół, ważna jest synchronizacja i zdecydowanie. Popołudniowy trening także trwający trzy godziny, to przede wszystkim intensywne ćwiczenia z partnerem. Przełożenie Kata na praktyczne zastosowanie, bez markowania cięć i z pełną szybkością. Stąd też odpowiedni zestaw ochronny, na biodra, tułów, ręce i głowę. Dużo adrenaliny, ale też i trochę zabawy, bo to różne rzeczy się zdarzają. W połowie tygodnia mieliśmy przerwę techniczną, brak popołudniowego treningu, ale żeby się nam nie nudziło, odwiedziliśmy gród Gotów i fajnie się tam bawiliśmy słuchając wykładów na ich temat. Odwiedziliśmy także kamienne kręgi i kurhany Gotów. Był to bardzo intensywny i jednocześnie bardzo pouczający tydzień.
Nauka prawidłowej pozycji, od razu praktycznie.

 Wśród kamiennych kręgów, zbieranie mocy.











 Przejażdżka wypasioną furą.

 Przy ognisku nad jeziorem.

 Ostatni zachód słońca.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Tydzień na Złotym Kopcu, w poszukiwaniu cienia.

Złoty Kopiec 2015, to był bardzo intensywny tydzień. Dużo pracy w Tai Chi, dużo pracy pomiędzy zajęciami, a do tego temperatury bardzo wysokie. Wszystkie zajęcia było prowadzone w cieniu, rano ćwiczyliśmy w cienistym sadzie, po południu schronienie w cieniu dawało nam pomieszczenie do medytacji.
Tradycyjnie ćwiczyliśmy dwa razy dziennie Formę Ojca, trochę Tan Pin i dużo Formy 85. Kolejne fragmenty zostały dodane, a z początkiem, intensywnie pracowaliśmy. Z partnerem wykonywaliśmy dużo aplikacji i poprawiania struktury w pozycjach z Formy Ojca.
W trakcie wykładów po medytacji, Tomasz dużo mówił o błędach i podejściu do praktyki. Nie zabrakło też objaśnień do samej medytacji.
Zapraszam do relacji fotograficznej.


















 Kąpiel o zachodzie słońca, bezcenne.





 Bambusy coraz to większe.




 Wschód słońca.









piątek, 7 sierpnia 2015

Trening indywidualny.

Przez ostanie trzy tygodnie, oprócz zajęć otwartych, ćwiczeń z szermierki i praktyki własnej, miałem też studenta na lekcje indywidualne. Jednak to jest prawda, że taki rodzaj uczenia jest bardzo efektywny. Wszystko zależny  jednak od samego ćwiczącego, jego zaangażowania i chęci. Takich lekcji miałem dziesięć i wielką przyjemnością było obserwowanie, jak szybko robił postępy. Na pierwszej lekcji miał spore problemy z utrzymanie równowagi i powtórzeniem najprostszego ruchu. Na ostatniej, równowaga o sto procent lepsza, odwzorowanie ruchu poprawne, lepsza struktura i wszystko inne. Nie mówię, tu o detalach, których zauważenie przychodzi z czasem, utrudnienie polegało jeszcze na ćwiczeniu wieczorem, przy
słabym świetle. Miałem wielu indywidualnych studentów, każdy jest inny, mają inne talenty ale najważniejsza jest wytrwałość.
Zajęcia z bardzo dużą grupą, tak dla równowagi.

niedziela, 2 sierpnia 2015

Tydzień otwarty zakończony.

Ostatni tydzień minął pod znakiem zajęć otwartych. Przez kilka kolejnych dni każdy, kto chciał zapoznać się z Tai Chi mógł przyjść i spróbować. Ćwiczyliśmy w parku, pogoda okazała się łaskawa, chociaż było zimno i wietrznie. Kilka nowych osób dołączyło, kilkoro już ćwiczących, i wspólnie pracowaliśmy nad podstawami Tai Chi w naszej szkole. Forma Ojca, Osiem części brokatu i tym razem esencjonalna forma Kanon 13 Podstawowych Form. Tę formę przywiózł Tomasz Nowakowski, kiedy w 2004 roku przebywał na Tajwanie. Jest prosta, a jednocześnie pełna.
Wczoraj tydzień został dopełniony zajęciami z mieczem.
Kilka fotek z pokazu formy z mieczem na Mistrzostwach Polski Dzieci i Młodzieży w Kendo.