Translate

wtorek, 14 lipca 2015

Obóz otwarty w Tucznie, 2015.

Wczoraj rozpoczęliśmy ćwiczenia w ramach obozu otwartego. Trochę za dużo powiedziane, przeważnie jest na nim kilka osób. Tym razem aż dwie uczestniczki, pracuje zawsze tak samo. Bez względu, czy są to tylko dwie osoby, dwadzieścia, czy więcej. Daję z siebie tyle ile mogę i zazwyczaj pracuję z podstawami. Pozycje, oddech, najprostsze elementy, które muszą być najlepiej znane. Bez tego nie ma co marzyć.
Na nudę nie narzekam, jest gdzie ćwiczyć, jest co pociąć, poczytać książkę i posiedzieć przy ognisku. Na pluskanie w jeziorze trochę za zimno ale wystarczy ciepła woda i i kąpiel gotowa.

Nadłamana gałąź w końcu spadła, na kolejne szczęści nie było pod nią żadnego człowieka ani samochodu.

Takie tam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz